Przejdź do głównej zawartości

Normalność we własnej osobie

Cześć wszystkim

Dziś będzie bardziej osobisty post, niedługo planuje napisać drugą część mitów. Napisze teraz troche o ostatnim czasie, co sie zmienia itd. 
Po powrocie z Paryża bardzi bałam sie stanąć na wagę, myślałam, że najmniej to będzie 47! Następnego dnia zwazylam sie i wskazówka była pomiędzy 44 a 45, czyli całkiem nieźle. Wczoraj po jedzeniu rano i jakimś napoju było równe 44 ^^ może gdy wrócę w poniedziałek do szkoły i pogloduje to uda sie dobić 43? Mam taką nadzieje. 
A z bardziej normalnych rzeczy ... właśnie kończą mi sie ferie, jutro będzie już przed ostatni dzień. Nauczycielki jeszcze wymyśliły, że odrazu po powrocie zrobią nam sprawdziany Yhh. Sprawdzian z biologii, chemii i matmy - MASAKRA! Z biologii o tyle fajnie, że mamy tematy o jedzeniu itd wiec większość znam i rozumiem ;) chce aby w tym semestrze mieć dobre oceny, bo w tamtym trafiło mi sie kilka trójek i dwójek na koniec semestru ;/ po prostu muszę bardziej przyłożyć sie do nauki! 
Z grupy na messengerze ostatnio jakos mniej korzystam, czuje sie tam inaczej niż kiedyś, chociaż nadal jest w porządku, lecz inaczej. Moze za jakiś czas znów stanę sie bardziej aktywna?  Jeśli ktoś chciałby dołączyć, mail kontaktowy : thinamgel14@gmail.com

To chyba na tyle w dzisiejszym poście, a jak u was? 
Trzymajcie sie chudo ;*
PS. Jeśli ktoś wie jak wstawiać zdjecia, które mam na telefonie do postów błagam napiszcie ! Dziękuje 

Komentarze

  1. nie głoduj się, to głupota, zaczniesz od tego tyć

    https://jaksieje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Musisz wejść w galerię i kliknąć na zdjęcia, które chcesz dodać(musisz je jakby zaznaczyć). Potem, nacisnąć udostępnij i wcisnąć "blogger". Zdjęcia będą dodane do posta i gdy go udostępnisz, zdjęcia w nim będą. Mam nadzieję, że zrozumiałaś. 😂😂 powodzenia. (^•^)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi tak samo się kończą ferie... i też ogólnie ten tydzień zawalony... teraz nauczyciele cisną przed maturą :( Ile masz wzrostu ? :)

    OdpowiedzUsuń
  4. 162 cm, nie dużo ale na wadze sporo ;(

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wyjazdowe wpadki

Wczoraj koło 11 przyleciałam do Paryża. Po kilku nieudanych próbach walki z wcześniejszym głodem dawałam radę. Wróciłam do normy. Problemem jest to, że kuchnia francuska i tutejsze jedzenie do niskokalorycznych nie należą :( Ale staram sie jakos sobie radzić i nie jeść bardzo dużo. Gdy wrócę do domu (poniedziałek) zacznę główkę z dziewczynami z grupy, które serdecznie pozdrawiam i wpadajcie też na ich blogi: https://zagubionymotylek2018.blogspot.fr/?m=1 https://lepszyswiatproana.blogspot.fr/?m=1 Napisałabym bilans ale wiem, że jeszcze muszę iść dziś z tatą na kolacje :( napisze co do tej pory zjadłam : -kilka mini rogalików z jogurtem wiśniowym -bajgiel z łososiem i warzywami Martwię sie, że po powrocie wzrośnie mi waga ;-; mam nadzieje, że nie będzie więcej niż 45 kg :( Trzymajcie sie ^^

Szybkie przeczyszczenie, czyli zamiennik wymiotowania

Alternatywa wymiotowania  Dziś zaczął mi się okres i mam starszną ochotę na lody waniliowe. Zaraz pójdę je sobie kupić. Mimo to nie chce przytyć, ale mam świetny sposób na to ^^ Nie umiem wymiotować także tabletki na przeczyszczenie są moim jedynym wyjściem. Osobiście kompletnie nie polecam żadnych herbatek na tą dolegliwość bo (u mnie i u większości osób których opinie słyszałam) nie działają. Totalna porażka! Za to czymś co u mnie ostatnio jest na pierwszym miejscu, są to tabletki Dulcobis. Większość tabletek jakie używałam nie miały takiego efektu, ponieważ te działają przez cały dzień i po każdym jedzeniu, tzn że np wzięłam je w poniedziałek o 18 to pierwszy efekt jest koło 7/8. Następnie gdy zjem coś małego lub dużego po godzinie od spożycia mam ten sam rezultat co przy pierwszym efekcie. Nie wiem czy u każdego taki efekt może być ale dla mnie jest to super. Ostatnio nawet troszkę je „przedawkowuje”, ale postaram sie jeść więcej produktów z błonnikiem ;)  Waga: d...

Jak idealnie zaplanować dzień do 300 kcal?

Jak zaplanować Idelany dzień do 300 kcal?  Pewnie w głowie początkującego motylka może być to niezmiernie trudne? Albo banalnie proste?  Każda z nas ma pewnie damy limit, którego nienawidzi przejadać, tylko co zrobić aby nie jeść, nie być głodnym i nie mieć efektu jojo?  Już wam odpowiadam :) tutaj kilka moich sprawdzonych sposobów na wytrzymanie dnia : •do szkoły lub pracy zabieraj herbatę - czasem sama woda może nie pomóc nawet w najsłabszych atakach głodu, ja zaczęłam zabierać ze sobą herbatę w termosie, która jest ciepła i bardzo pomaga mi na głód. •rzucie gum - ja przez jakiś czas nie byłam wielką fanką tej „przekąski” aż do czasu gdy zauważyłam iż naprawdę może uratować moje ciało przed dodatkowymi kilogramami. PS. Patrzcie zawsze na smak gumy, niektóre smakowe lub balonowe mogą mieć sporo kalorii, najlepiej wybierać te z najniższą zawartością cukru.  •Ana jako prawdziwa przyjaciółka, czyli niechęć psychiczna - może wydać sie to dość dziwne, ale do...